Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 22 mar 2010, 1:27

pasza pisze:i nadal trzeba na niego stawiac, kosztowal kupe kasy i jakby mial siedziec na lawie, to jeszcze bardziej by sie podlamal. musi sie odblokowac, trafienie na wage zwyciestwa w GD mysle, ze by zalatwilo sprawe blokady, oby!
Przede wszystkim trzeba zrobić wszystko, aby Ibra wrócił do dobrej gry. Piszę wrócił bo pokazał już u nas, że może grać dobrze. Nie chodzi tutaj o jego cenę a o umiejętności. Ja rozumiem, że od pewnego czasu gra sporo poniżej oczekiwań, ale co najmniej równie ważne jest to, że jego rywale o miejsce w składzie wcale nie robią lepszego wrażenia. W dalszej części sezonu to właśnie Szweda będziemy potrzebowali. Jeżeli ławka ma mu pomóc to niech siedzi. Jeżeli poskutkuje stawianie na niego do skutku to niech tak będzie.

Jeśli chodzi o ważne bramki to zagwarantował nam już zwycięstwa w Wielkich i małych derbach. Pamiętajmy o tym.
pasza pisze:srodek pola dziwny, ale wydaje mi sie pep postawil na sile, w koncu wiadomo, ze saragossa gra ostro i silowo, a z barcelona zawsze gryza trawe
Nie dorabiajmy teorii. Drużyn grających ostro i siłowo przeciwko Barcelonie jest wiele. Ile razy widzieliśmy oraz ile razy jeszcze zobaczymy taki środek? :] Xavi jest kontuzjowany a Iniesta nie gra ani odrobinę lepiej od Zlatana więc Pep spróbował takiego ustawienia. Sami widzieliśmy jak wyszło. Tragedii nie było, ale nie było też nikogo kto mógłby przytomnie przytrzymać i rozegrać piłkę w środku czy też uruchomić napastników dobrym podaniem. Patrząc na zestawienie pomocy nie jest to dla mnie żadnym zaskoczeniem, ale nie dorabiajmy do tego teorii. Pep musiał zadawać sobie z tego sprawę bo to nie pierwszy mecz w którym środek pola pod nieobecność typowego kreatora kuleje. Nie bez powodu mówi się o tym, że siłą Barcelony jest duet Xavi-Iniesta w środku pola. Zresztą siłę tego duetu od pewnego czasu zaczęli doceniać również rozmaici fachowcy. Dzisiaj zabrakło obu tych piłkarzy a więc zdecydowany spadek jakości musiał być widoczny.

A Messi robi więcej niż wszystko, aby nie oddać Złotej Piłki, ale Mundial pewnie okaże się poważną przeszkodą.

Czas na gorsze wiadomości. Pique i Milito opuścili boisko przed końcowym gwizdkiem z powodu dolegliwości. Jak poważnych? Dowiemy się jutro. Na tę chwilę są to po prostu złe wieści, ale jutro mogą zmienić się w FATALNE. Milito gra po prostu znakomicie a Pique również jest bardzo ważny. We środę gramy u siebie z Osasuną i z tym jakoś powinniśmy sobie dać radę nawet bez nich, ale w sobotę czeka na nas prawdziwy sprawdzian siły w postaci wyjazdu na Majorkę.

Bilans Majorki w meczach u siebie: 12 zwycięstw, 0 remisów i jedna (!) porażka. Bramki 33:7 :shock:

Na koniec słówko Pepa na temat Ibry po dzisiejszym meczu:
„Wrócił Zlatan z września i października, bardzo dobrze ustawiający się na boisku, pozwalający kolegom na bardzo dobre przemieszczanie się. Kwestia skuteczności jest najmniej martwiąca. Kiedy jesteś skoncentrowany na grze, gole muszą przyjść”.

Wróć do „Hiszpania”