Skoro chcesz być bardziej szczegółowy to załóżmy, że sędzia dolicza 5 minut (jak wczoraj) i w 94:50 minucie zawodnik x posyła do zawodnika y długą piłkę. Mija 3-5 sekund zanim piłka doleci i kolejne 5 zanim przyjmie i coś z nią zrobi. Równie dobrze w tym momencie gość może być już sam na sam z bramkarzem i teraz pytanie co ma zrobić sędzia ? zgodnie z doliczonym czasem gry zawyć niczym syrena w NBA, czy dać dokończyć akcję ?jakim prawem sędzia ma dawać jednemu zespołowi szansę skończenia akcji skoro czas gry upłynął, to jest ewidentne działanie na niekorzyść drugiego zespołu ... więc zastanów się następnym razem jak będziesz swoje teorie wygłaszał.
Oczywiście nie sugeruj się wczorajszym meczem bo wiadomo że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.


