alves jak dla mnie w tym meczu najslabsze ogniwo. nie bylo go z tylu, byl spozniony, nie bylo go z przodu, tzn byl, ale tak jakby go nie bylo. te jego krosy powoduja u mnie podobna furie jak podania na wolne pole dinho na koncowym etapie jego przygody z barca. spoko, wlacza sie do akcji ofensywnych jest tam prawie zawsze jak barca atakuje, ale co z tego? jego dosrodkowania najczesciej sa niecelne o jakies 30 metrow w losowa strone. wali za bramke, na przeciwny aut, za mocno, za lekko, ogolnie zawsze strata. jak nie dosrodkowywuje, tylko zagrywa powiedzmy przed pol karne, to zawsze tak mocno kopnie te pilke, ze adresat ma problemy z jej przyjeciem, przed polem karnym, gdzie licza sie ulamki sekundy. wydaje sie, ze robi to jakby chcial byc usprawiedliwiony w koncu podal celnie i ma w dupie ze na tyle mocno, ze i tak to podanie nic nie daje. poza tym ma problemy z przyjeciem. dodatkowo wieczne grymasy na ryju jak sedzia gwizdnie nie tak jak chcial wymusic alves. zamiast sie skupiac na sedziach niech zacznie grac, a nie pretensje do calego swiata tylko nie do siebie. jeszcze sie potyka o trawe.
i chcialbym zauwazyc, ze to nie jest pojedynczy mecz. on tak gra od dluzszego czasu. moze nawet caly sezon. nie wiem czemu wszyscy sie tak podniecaja tym alvesem, ze taki super jest, dupa jest. w tym sezonie jest jednym z najslabszych punktow druzyny. dyskusje o prawej obronie brazylii sa co najmniej smieszne. kazdy widzial jak zagral maicon i jak zagral alves. tu nie trzeba nic dodawac.
ciezko mi sie znecac nad pique z powodu niewykorzystanych okazji do strzelenia bramki, ale jak mozna tak dwie sytuacje totalnie spartolic, to ja nie wiem, nawet strzalu raz nie oddal, plus zgarnal pilke pedro (ta akcja z przewrotka), niech juz lepiej zostanie na obronie. swoja droga alves tez sie raz przebiegl w poprzek pola karnego zapominajac oddac strzal.
busquets. jeeezuuuuu. do teraz jak sobie przypominaj jego wczorajsze wyczyny, to mam ochote walic sie stolkiem po glowie. przytrzymuje te pilke, ok, niech przytrzymuje, ale na jego pozycji strata w takim miejscu boiska tworzy duze zagrozenie. a ten zamiast oddac, to nie odda, tylko trzyma te pilke. po kilku jego stratach bylo super groznie. to skrajna nieodpowiedzialnosc. i te szybkie rozpoczynanie akcji po wolnym na swojej polowie, gdzie nikt jeszcze nie wie o co chodzi, a cala druzyna przeciwna jest na naszej polowie. pyk, pressing, strata, gol. brawo busquets
messi. bog futbolu dzisiaj zagral ponizej krytyki, skurtecznosc dryblingu na poziomie promili, strata za strata za strata. z espanyolem gral podobnie swietnie do tego samolubnie, tu nie az tak samolubnie, ale rownie slabo.
ibra. a on gral w ogole? poza kilkoma meczami na samym poczatku sezonu, wlasciwie kilkoma pojedynczymi zagraniami, to mozna uznac to za wielki niewypal transferowy. on nie gra zupelnie nic. kilka dobrych meczy, nawet sam go zdazylem pochwalic za jeden i to wszystko?
i znowu mi sie przypomnialo o czygrynskim w kontekscie transferow. wlasciwie wszystkie transfery z przed poprzedniego sezonu mozna uznac za wielka porazke.
co do interu, to ladnie zagrali, w obronie przeswietnie. pressing na bokach boiska i w obronie na swojej polowie ladnie gesto, skncentrowani. barcelona mogla sobie merac te pilke pol godziny na 35-45 metrze i by nie wymyslila jak zagrac. taktyka w ataku prosta jak konstrukcja cepa, po odzyskaniu szybko do przodu rzucane pilki za, jak zawsze wysoko ustawiona, linie obrony barcelony. doprawdy prosciej sie nie da. i co? i barcelona ma z tym super problemy
w kontekscie transferow, to sprzedac alvesa puki ktos chce go kupic, slyszalem ze abramowicz na tyle glupi jest, moze ci z city tez dali sie nabrac na plotki o jednym z najlepszych prawych obroncow swiata. oczywiscie jak sprzedac to i kupic kogos na te pozycje.
i gdzie do [ch**] jest nasza 9tka?



