wszystko dzialo sie na miescie. Klubowi nic do tego.Mourinho jechał na konferencję UEFA poprzedzającą rewanżowy półfinałowy pojedynek z Barceloną, nie dotarł jednak daleko. Grupa fanów Barcelony otoczyła samochód, zaczęła pluć, kopać samochód, pięściami bito w szyby. W kierunku auta poleciały różne przedmioty, takie jak puszki, butelki czy paczki po papierosach. Próbowano nawet rozhuśtać samochód Portugalczyka, na szczęście błyskawicznie zareagowała lokalna policja. Grupa agresywnych huliganów zaś szybko rozproszyła się w tłumie przechodniów, pozostawiając szkoleniowca Interu roztrzęsionego i oszołomionego całą sytuacją.
Był to drugi atak w ciągu kilka godzin, wcześniej graczy Interu przywitały na lotnisku niewybredne komentarze fanów Blaugrana.
Ochrona zabezpieczyła każde wejście i wjazdy do hotelu.


