Podobała mi się dzisiaj gra naszej reprezentacji, która jakiś pomysł w rozegraniu prezentowało. Brakowało tylko jak zwykle tego decydującego podania, postawienia kropki nad "i". Jeleń i Lewandowski są dobrymi piłkarzami, ale nie na tyle wybitnymi, żeby strzelać bramki z niczego. A takich nam potrzeba, bo to była tylko Finlandia i już w następnych meczach o sytuacje będzie o wiele ciężej.
Indywidualnie wyróżniłbym Mierzejewskiego. Naprawdę z dobrej strony pokazał się w debiucie i oby tak grał za każdym razem z orłem na piersi. Przyznam się, że średnio wierzyłem w jego rozwój w czasach, gdy grał w Zagłębiu. Wtedy był zdolnym, dobrym technicznie jeźdźcem bez głowy. Teraz już na szczęście więcej widzi na boisku.


