Romek Kołton pochwali Smude za odwage i "ofensywny" futbol, wiec jest git.
Oczywiscie trzeba dostosowywac sie do potencjału ludzkiego, a my graczy kreujacych mamy jak na lekarstwo i korzystnie byloby grac defensywniej, ale czy wy myslicie, ze jednen defensywny pomocnik by cos zmienił w obrazie gry? Problemem jest jakosc naszych kopaczy, a nie taktyka gry. Mamy tak słabych defensywnych graczy (ofensywnych tez poza Jeleniem, Obraniakiem czy Kuba), ze moglibysmy sie bronic w 10 i tak 8 na 10 spotkań skonczyłoby sie minimum 5-0. Pocieszajace jest to, ze Hiszpanie 6 bramek sa w stanie wbijajac lepszym ekipom niz Polska. Pewnego poziomu ci ludzie nie przeskocza i niech walcza i punktuja ze Slowenia czy Irlandia Połnocna i juz bedzie dobrze. Trzeba zejsc na ziemie.
Na ile procent zaangazowania wczoraj grali Hiszpanie? Na 20-30?



