Kwestia czy Quagliarella może grać na skrzydle, bo Włosi przeszli na 4-4-2. Co nie zmienia faktu, że lepiej było wpuścić kogoś na lewe skrzydło a Pepe zostawić na prawym, bo na lewej miał zdecydowanie więcej strat niż w pierwszej połowie.Wilmore pisze:Wejście Camoranesiego przy obecności na ławce Quagliarelli to kolejny kamyczek do ogródka Lippiego.
Dobrze, że w Juventusie nie ma lewoskrzydłowego, bo Di Natale też nie powąchałby boiska. Dziwne, że przy takim forowaniu Juventinich nie ma w kadrze Grosso.
Chiellini to miał dzisiaj pecha z tym odgwizdywaniem jego "fauli". Minimum 2 razy czysto zagarnął piłkę a sędzia sobie ubzdurał wolne.



