Nie od dziś wiadomo, że nasza kadra ekspertów i komentatorów jest słabiutka. Generalnie jestem skromny, ale gdyby mnie wyrwali z łóżka o 6 rano i kazali przesiedzieć dzień w studiu to na pewno bym się nie skompromitował w roli takiego eksperta w studiu czy siedząc koło komentatora (bo samo komentowanie to już inna sprawa). Wiele osób mogłoby powiedzieć to samo.
Wielu z nich to ignoranci. Gówno wiedzą, ale mają taki a nie inny status i licencję na pyerdolenie bzdur. Przekręcanie nazwisk to jedno a zwyczajne brednie, których człowiek się osłucha to drugie. Szpakowskiego rozpatruję w kategoriach folkloru. Przed każdym meczem można w ciemno zakładać, że będzie przekręcał nazwiska. Ten typ tak ma i pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy czy nie wierzy w to, że popełnia błędy choćby mu na to zwracało uwagę 3/4 kraju. Za stary już jest, aby się nauczyć.
Szczerze mówiąc już w studiu takiego Dudka czy Żewłakowa od Engela. Piłkarze nie są jeszcze tak zmanierowani i nie pieprzą głupot bez żenady. Zazwyczaj.


