Co z tego jakie jest źródło może byś się odniósł do meritum?
twierdzi psycholog z Uniwersytetu Południowej Karoliny, prof. George A. Rekers.
itd. Przecież sobie tych newsów nie wymyślili. Wszystko jest na podstawie czegoś, jakiś badań, wypowiedz jakiś naukowców, czy z życia wzięte jak arytkułu o tym typie. Ale to takie typowe dla propagandy. Weźmy np. ksiażkę Lech Wałęsa przyczynek do biografii. Nikt nigdy nie zaprzeczył nie podważył żadnego dokumentu na podstawie ta książka była pisana. Nikt nie podważył żadnego faktu który został tam zawarty. Wystarczyły ataki ad personam na obu autorów, na IPN żebyście od razu lordy uznały tą ksiażkę za paszkwil nawet bez wzięcia jej do ręki. Tutaj to samo, zero dyskutowania z argumentami tutaj zawartymi, odnoszenia się do meritum, tylko atak na autorów i źródławyjaśnia zastępca rektora American College of Pediatricians, dr Den Trumbull.



