Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 02 lip 2010, 23:48

Jarzinho pisze:Ja tam nie wiem, niby Barcelona ma się wzmacniać, jeśli ma się wzmacniać to chyba zawodnikami o określonej klasie. Tak co jakiś czas jest wałkowanie Azpilicueta za dobry na ławę, Cesc za dobry na ławę, Mesut także. To na kogo Barcelona powinna zwrócić uwagę. Białorusina i Islandczyka już mieliśmy, Ukrainiec jest to wybieramy się na łowy w Kazachstanie.
Nie rozumiesz pewnych podstawowych rzeczy.

Azpilicueta nie jest za dobry na ławę. Jest za młody, aby grać raptem kilka spotkań w sezonie a tyle by pograł. Po co mu to już teraz? Z jego punktu widzenia oczywiste jest, że lepiej wybrać taką Marsylię bo na lepsze kluby przyjdzie jeszcze czas. Oezil podobnie bo to w końcu rocznik 88 a więc ma przed sobą jeszcze wiele lat gry. Nie musi od razu rzucać się na najgłębszą wodę i być może utonąć. Ja nie miałbym nic przeciwko takiemu transferowi, ale nie wierzę w takie możliwości z powodów, które wypisałem.

Co innego sprowadzić dobrego czy nawet bardzo dobrego piłkarza, który jednak swoje już w karierze osiągnął i pograł a co innego młodego wilka, który najbardziej potrzebuje nie pieniędzy czy trofeów tylko minut na murawie. Nie tylko wśród młodych piłkarzy znaleźć można dobre opcje. Zwłaszcza jeżeli mówimy o zmiennikach.

Z Fabregasem jest nieco inaczej bo to naturalny następca dla Xaviego. Nie jest jeszcze koniecznie (!) potrzebny, ale z czasem będzie o ile ktoś ze szkółki nie wystrzeli co również jest możliwe.
Jarzinho pisze:Barcelona wg. mnie musi kupić przynajmniej 2 pomocników- dwóch, którzy wypadałoby, żeby byli przynajmniej na poziomie młodego Niemca.
:lol2:

Mocne.

Wróć do „Hiszpania”