Pan Del Nido jest chyba wielkim optymistą, skoro uważa, że:
i w ten sposób może sobie śpiewać o takim małym szantażu dla dwóch największych klubów. Ciekawe jak to policzył. Jeśliby prawa telewizyjne sprzedawane były wspólnie dla całej ligi, to to, ile byłoby z tego pieniędzy zależałoby od atrakcyjności produktu. A nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że Barcelona i Real dostają według obecnego systemu najwięcej dlatego, że mecze każdego z tych klubów ogląda więcej osób niż wszystkie pozostałe mecze razem wzięte (nie dysponuję tu statystykami, ale tak przewiduję). Do tego dochodzi fakt, że taka Valencia pozbyła się dwójki najlepszych piłkarzy. W związku z tym wielkimi idiotami musiałyby być stacje telewizyjne wkładając w ten biznes dużą kasę. Obecne warunki podpisywania umów uwzględniają też to, że klub X dwa razy w roku przyjmie u siebie jednego z pretendentów, a kibice (zwłaszcza poza Hiszpanią) byliby wściekli nie mogąc oglądać ich spotkań na jakimś tam stadionie. To na pewno też w znaczny sposób wpływa na to ile dostają kluby pieniędzy, bo to dla nich jakiś argument w negocjacjach. Bez tych klubów zainteresowanie cała ligą spadłoby tak znacznie, że poza Hiszpanią prawie nikt by tego nie oglądał, a to oznacza dla takich stacji telewizyjnych straty (czyt. mniejsze wpływy) w kilku pozycjach, więc prawdopodobnie taka Sevilla straciłaby trochę więcej niż 600 tysięcy. Tak zupełnie na marginesie federacja też by taki pomysł wyśmiała.- Musimy zmusić te dwa kluby do tego, by zaakceptowały nasze propozycje. Jeśli Barcelona i Real na to się nie zgodzą, to zagramy bez nich. Nic wielkiego się nie stanie. Ile możemy stracić bez tych klubów? 600 tys. euro, czyli tyle co nic -powiedział del Nido.
Oczywiście sama koncepcja jest zrozumiała. Taka zmiana w prawach telewizyjnych na przestrzeni kilku lat znacznie podniosłaby konkurencyjność ligi.
To nie jest takie proste do oszacowania, bo trzeba by było wiedzieć jakie mniej więcej pieniądze obecnie poszczególne kluby dostają, a i to mogłoby nie wystarczyć, bo to byłby już zupełnie inny produkt. Trudno też wyczuć jak na to wszystko wpłynęłaby ogólna sytuacja gospodarcza w Hiszpanii.michal2 pisze:Ile milionow mniej byscie dostali powiedzmy w poprzednim sezonie, gdyby la Liga przeszla na podzial pieniedzy podobny do Premiership?



