Na dzisiejszy mecz przewiduje taką mniej więcej "11" :
Jovanić - Diaz, Kowalski, Cleber, Czikosz - Piotr Brożek, Sobolewski, Garguła, Małecki - Paweł Brożek, Żurawski
Być może zamiast Diaza albo Kowalskiego (wrócił z wypożyczenia z Piasta Gliwice) zobaczymy Singlara, może w pomocy pojawi się Kirm (wznowił później treningi), a w napadzie może Boguskiego (Żuraw podobnie jak Kirm wznowił później treningi, może nie być w pełni sił).
Nie może zagrać dziś Bośniak Bunoza, ponieważ nie są jeszcze jakieś tam formalne sprawy załatwione z jego poprzednim klubem, ale to kwestia czasu, a Łobodziński nie może grać z powodu gorączki.
Jeszcze przytoczę ocenę rywala wg wislakrakow.com
Szanse Wisły na awans? Ogromne. Wynikają one nie tyle z siły "Białej Gwiazdy" co ze słabości rywala. KFK Szawle to zespół, który debiutuje w europejskich pucharach, a dostał się do nich kuchennymi drzwiami. Na skutek problemów finansowych Vetry Wilno stołeczny klub nie został dopuszczony do rozgrywek, a na jego miejsce wskoczyła drużyna z Szawli. Obecnie zespół ten zajmuje 7. miejsce w tabeli ligi litewskiej z zaledwie 18 punktami na koncie zdobytymi w 15 meczach. Po ostatni meczu zwolniono trenera Deivisa Kanczelskisa, a w zasadzie przesunięto go na stanowisko dyrektora sportowego.
Wydaje się, że eliminująca rok temu Wisłę z pucharów Levadia Tallin to zespół o dwie klasy lepszy od Litwinów. Rywal jest więc na tyle skromny, że borykająca się z kadrowymi problemami Wisła powinna sobie spokojnie poradzić. Mecz powinien być dobrym przetarciem dla sprawdzenia bloku obronnego w składzie Cleber - Mateusz Kowalski. Ten drugi wrócił właśnie z wypożyczenia z Gliwic, gdzie wystąpił w 17 meczach (13 pełnych) i strzelił jedną bramkę. Podczas gdy występował w bloku obronnym Piasta jego drużyna straciła aż 24 gole. Może jednak "Kowal" z lepszymi partnerami będzie sobie radził lepiej, choć nikt nie ma złudzeń, że nie będzie to tak pewny punkt naszej drużyny jak za czasów pary Głowacki - Marcelo.


