Arbeloa jest bardzo dobry. Jak dla mnie może grać w pierwszym składzie. Żaden problem. Jednak zakładając, że nie będzie transferu Maicona (co jest całkiem prawdopodobne), Ramos zostanie na prawej, a jedynym jego zmiennikiem będzie Arbeloa (dajcie spokój z Albiolem i Lassem na tej pozycji). Marcelo to wciąż, pomimo postępów za słaby obrońca, może Mourinho wyciśnie z niego coś więcej, ale tak czy inaczej Realowi bardzo przydałby się jakiś solidny zawodnik na lewą obronę, który byłby lepszy albo niewiele gorszy od Alvaro.
Real ma na dziś tylko trzech bocznych obrońców - Drenthe nie liczę celowo, bo to nie jest obrońca.



