Liverpool po ciężkim meczu zdołał pokonać Bolton Wanderers 1:0. Był to ciężki mecz i wydawało się, że zakończy się on bezbramkowym remisem. Mamy jednak jednego Chorwata w składzie o nazwisku Biscan. Dzięki jego bramce w 86 minucie The Reds zainkasowali 3 punkty i ciągle liczą się w walce o awans do przyszłorocznej edycji Champions League. Pozostaje tylko czekać na potknięcie Evertonu w jutrzejszym meczu.
Nie wiadomo w jakiej formie są turyńczycy, przecież z powodu stanu zdrowia Papieża, Serie A przełożyła kolejkę. Liverpool widocznie jest bez formy, w dodatku gol fuksem w 86 minucie pokazuje, że piłkarze Rafy Beniteza muszą koniecznie popracować przed meczem z Juventusem.



