Apetyty były ogromne. Kibice Widzewa oczekiwali efektownego zwycięstwa nad mistrzem Polski w meczu inaugurującym sezon Ekstraklasy. Spotkanie było emocjonujące, choć poziomem gry nie zachwycało. Skończyło się sprawiedliwym dla obu zespołów remisem. To też nie jest zły wynik. W końcu stadion Widzewa pozostaje niezdobyty. Jeśli mistrzowi nie udało się go odczarować, to chyba nikomu się nie uda.
Bardzo fajnie wyglądała gra Widzewa,biorąc pod uwagę że graliśmy z mistrzem Polski.Jak na miesiąc pracy z drużyną to Kretek dobrze chłopaków ustawił.Brakuje trochę dokładności,ale te wszystkie niedoróbki z czasem zostaną wyeliminowane(oby).Wynik nie najgorszy,chociaż jest mały niedosyt bo po pierwszej połowie mogło być 2:0,super okazja Sernasa i faul na Budce w polu karnym.
Składy:
Widzew: Mielcarz, Broź, Szymanek, Ukah, Dudu, Budka, Pinheiro, Kuklis (59, Panka), Durić (69, Nakoulma), Grischok (75, Lisowski), Sernas.
Lech: Burić, Gancarczyk, Arboleda, Bosacki (65, Kikut), Injac, Wojtokowiak, Wilk, Kryvets, Stilic (56, Rudnevs), Peszko, Wichniarek (81, Tshibamba).



