Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 10 sie 2010, 20:58

Busquets to jest prawdziwy wrzód na dupie. Wrzód na dupie przeciwników, wiem, że do przez wiele lat zostanie mu łatka zerkającego za dłoni i dokładającego od siebie zawodnika, ale to, że wygrał praktycznie wszystko w piłce będąc podstawowym zawodnikiem nikt mu nie odbierze. To w nim Barcelona ma przewagę w drugiej linii, to na nim łapią kartki przeciwnicy(i to po faulach) to on wygryzł ze składu Toure, wygryzł go bo spełniał rolę jaką narzucał mu Pep, a tego nie potrafił wykonać Yaya.
Gościu wywalił ze składu Hiszpanów bardziej uznanych zawodników, a fakt, że grał Alonso to tylko wynik kontuzji i formy Torresa, bo każdy kto interesuje się losami La Roja mógł spokojnie obstawiać go jako pewniaka obok Xaviego, gdyby taka dwójka miała grać. Zagrał dobrze, może bardzo dobrze z MU, czyli ekipą, która w ostatnich latach nadawała ton Lidze Mistrzów. Jego CV piłkarskie w wieku 22 lat jest tak bogate że inni bardziej "uznani" na jego pozycji mogą tego nie osiągnąć przez kilka lat, a może przez całą karierę.

Wróć do „Hiszpania”