Liczyłem wczoraj na to, że Evans, Rooney i Valencia dobrze zapunktują i niestety trochę się przeliczyłem. Rooney jako kapitan zaledwie 10 punktów, Evans (on akurat nieźle, podobnie jak wcześniej Terry i Dawson) 6 punktów i Valencia, który z tej trójki wypadł zdecydowanie najgorzej i tylko 3 punkty zdobył.
Łącznie zdobyłem 48 punktów i zadowolony nie jestem, co w sumie nie powinno dziwić. Czas na zmiany w składzie.



