Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: miguel indurain » 22 sie 2010, 15:34

Babel pisze:Zrobie wyjatek dla Ciebie, bo nie mam ochoty dyskutowac z uzytkownikami, którzy czas na forach spedzaja w specyficzny sposob, przybierajac poze trolla (tak wyobraz sobie, ze dokladnie wiem z kim rozmawiam). Normalnie to szkoda czasu na odgrzewane kotlety, o ktorych juz dawno zapomnialem.

Juz ostatni akapit w kierunku rzekomych (doprawdy rzekomych!) kibicow Man Utd gdzie pokazales ze nie masz pojecia czym jest dyskusja, co stanowi jej clou, to informuje iż na pewno to nie jest przyklaskiwanie i zachwycanie sie wszystkim co katalonskie. Ja tam bardzo szanuje Barcelone, uwazam ten zespol za najlepszy w ostatnim czasie w Europie, obecna ekipe Guardioli, za jedna z najlepszych druzyn w historii futbolu, ale na boga pisanie, ze dzieki Barcelonie inne zespoły zaczeły poszukiwania ofensywnych pomocnikow nawet nie jest smieszne. Jest głupie. Chwała Wam za Guardiole, Xaviego, Inieste, nawet za Fabregasa, i za kolejnych. To jest wasz trend w wychowywaniu graczy, ktorego autorstwa nikt Wam nie odbiera (bo w jaki sposob?), ale nie macie wylacznosci czy licencji na stanowienie czy ktos ma prawo czy nie ma prawa wychowywac pilkarzy o podobnej charkterystyce. Ba, nie macie nawet na to wpływu! Szczegolnie Wy, kilku zadufanych w swoim klubie frustratow (dobrze wiesz w jakim towarzystwie Cie umiejscawiam) ze skłonnosciami paranoidalnymi, charakteryzujacymi sie nadinterpretacja i czestym niezrozumieniem czytanych postow innych uzytkownikow, ktorzy osmielaja sie nie podzielac Waszego zdania. Szczegolnie, ze 4 lata wczesniej caly pilkarski swiat zachwycal sie Pirlo, pomocnikiem bardzo podobnym w charakterystyce do waszego modelu "pierwszego w historii ofensywnego pomocnika - Xaviego". Choc ososbiscie uwazam Xaviego za bardziej kompletnego i lepszego pilkarza od Andrei, choc i jemu tez nalezy oddac co cesarskie i to, ze wystrzelił z forma (i sukcesami) wczesniej niz Xavi.

Odnosnie sprawy Friska to po prostu pytalem, bo zobaczylem kogos kto w ogole orientuje sie w temacie i strzela jakimis przeczytanymi na barcelonodzieciowatych stronach odrzutkach, ze zły Mourinho cos tam, kogos tam, gdzies tam. Gdzies dzwonilo ale nie wiedziales w ktorym kosciele. Przyznasz ze pomylenie Merka z Friskiem to duze faux pas z Twojej strony. To jak pomylenie Iniesty z Xavim.

Odnosnie Twojej niegdysiejszej sympatii do Interu, to jeszcze raz pokazujesz, ze konstruktywna dyskusja bez uzurpowania sobie +10 punktow do autoryteu poprzez rzekomy obiektywizm, to dla Ciebie za trudne zagadnienie. Przekladajac z polskiego na naszego. Kogo to obchodzi, ziom? Tytułem końca. Wiem, ze zaraz mi odpiszesz i bedziesz probowal mnie sprowokowac, ale z mojej strony to koniec. Jeden odgrzewanych kotlet sprzed miesiaca to zbyt duzo aby go strawic. Znajdz sobie innych oponentów.

P.S. Zostawiam juz ten temat kibicom Barcelony, chcacym pisac o swoim klubie a nie o Pirlo.
napisales naprade duzo. nie wiem za bardzo o ci chododzi. ja nie ma zamiaru sie ani z toba przyjacielu klocic ani wymieniac pogladow. nasze zdania sie roznia od siebie. szkoda ze nie umiesz tego przyjac do wiadomosci. taki mete potrafi. TY nie. trudno. ja TWOJE zdanie zrozumialem i mam je w pamieci. kiedys kaczmarski pisal: marusia matką grom poetą nie nam zalowac gryzipiorkom - idelanie pasuje - jestes osoba ktorą ciezko przekonac.

zrozum ze ja nie atakuje ani unitred ani twoj inter. lubie te zespoly, po porstu bronie BARCE przed opetanym tlumem idiotow. nalezysz do niego?

Wróć do „Hiszpania”