Główny problem Bordeaux to fakt, że nie ma tam zespołu, każdy gra pod siebie i chce się wypromować by jak najszybciej odejść. Coś się sypnęło wiosną i nawet zmiana trenera nie pomogła bo dalej grają słabo. Wprawdzie po kilku beznadziejnych występach w końcówce poprzedniego sezonu przestałem na nich zerkać, ale w meczu z PSG było jak dla mnie to samo co wtedy, tyle że teraz mieli szczęście (PSG około 10-12 okazji do bramki, Bordeaux 2 rożne = 2 gole). Jeśli nic tam się nie ruszy to na obecną chwilę będzie im ciężko w walce o awans do pucharów bo znając życie do czołowych zespołów znowu 2-3 średniaki dołączą niespodziewanie.
Chalme bez formy, Sane beznadziejnie gra, Ciani gubi linię, Fernando co mecz to ma pretensje do wszystkich tylko nie do siebie, Plasil to przechodzi obok meczy z Wendelem, Jussie to kiwa się sam ze sobą, Gouffran - ten to ogólnie ewenement. Tam fajnie wyglądają jedynie Tremoulinas, Diarra i... to by było na tyle.
Tigana ma sporo do roboty, musi albo odbudować formę u zawodników i tchnąc w nich chęć do gry, albo zmienić ustawienie na boisku i dobór personaliów. Od kryzysu graja praktycznie Ci sami i efekt jest jaki jest. Mają tam kilku fajnych młodych zawodników jak Saivet, Modeste czy Sertic i spokojnie można zaryzykować i na nich stawiać.



