Najsłabszy pkt City to bez wątpienia Lesscot. Sztywny, nie za szybki, mało dynamiczne podania i w każdym starciu strach że połamie przeciwnika. W pierwszej połowie za daleko sobie wypuścił piłkę i tak poszedł na żywca że obrońca Sunderlandu zwijał się z bólu przez 2 minuty.
Nie pamiętam czy w Evertonie grał na środku obrony, ale pewnie będzie grał mniej gdy wróci Bridge



