Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 17 wrz 2010, 1:19

Sissoko w formie > Melo w formie
co do tego nigdy nie miałem wątpliwości, ale na formę Malijczyka ta forma to jeszcze nie teraz. Momo tak gra nogami jakby posługiwał się kijem od szczotki. Kilka prostych podań wyszło mu tak fatalnie, że aż jęknąłem. Owszem fizycznie już jest lepiej, bo nie jest ślamazarny i fizycznie do końca raczej wytrzymał, pojawiły się ze dwa wślizgi w jego stylu czy z dwa fajne powroty, ale to dalej mało. Momo dalej nie jest tak efektywny jak kiedyś w destrukcji, nie jest tak aktywny jak kiedyś, dość często głupio się ustawiał i wychodziły z tego jakieś śmieszne przepychanki z Krivetzem. Ogólnie to nie spodziewałem się, że tyle będzie pieprzenia z kontuzją Momo. Przecież on połamał sobie to śródstopie PÓŁTORA ROKU TEMU!

Wróć do „Włochy”