Może niedokładnie wyraziłem o co mi chodziło, pozytywnie w sensie powyżej tego do czego nas przyzwyczaili (nie licząc meczu z Herculesem)jordan20 pisze:ty sobie jaja robisz czy w piwnicy po ciemku ten mecz ogladales ?gruchalbn pisze:Pozytywnie nie mogę ocenić chyba nikogo z barcy, bo każdy miał kilka słabszych minut.
taki iniesta to dzis zagral najlepszy mecz sezonu ( zniszczyl wszystkich graczy atletico w srodku pola)
pique takze swietnie kasowal ataki i dodatkowo kapitalanie wyprowadzal pilke
bardzo dobry mecz alvesa (nareszcie swietne jakosciowo wrzutki- a jeszcze nie tak dawno psioczylem na ich celnosc)
busquets od poczatku sezonu jest w fantastycznej formie i nie ma silu by masherano go wygryzl-jest gorszy pilkarsko i dodatkowo zbyt latwo sie podpala i lapie przewinienia - drugi mecz w lidze i drugie zotlko
i jakoś żadne genialne zagranie Iniesty nie zapadło mi w pamięci (jedynie dwa faule na nim), to że jak zwykle w środku pola dominowaliśmy to nic nadzwyczajnego. Fantastyczna forma Busquetsa jak ją oceniasz w dzisiejszym meczu wielkiego znaczenia nie miała, bo większość ataków Atletico szło bokami i nie miał jak się wykazać.
Pique rozegrał dobry mecz, ale przyzwyczaił nas do tego, a przy straconej bramce mógł jednak trochę inaczej się zachować (co nie zmienia tego że Valdes popełnił większy błąd)
Jak już by się przyczepić do mojej oceny, to alves może i faktycznie dwa ostatnie mecze rozegrał dużo powyżej swojej formy z całego zeszłego sezonu.



