Amauri z VI zagrali dno. Kompletnie bezproduktywni. Praktycznie zadnego zagrozenia nie stworzylismy po uderzeniach glowa, ktore mialy byc nasza sila. Vicek mial jedna setke w I polowie i uderzyl najgorzej jak mogl. Niby zdobylismy az 4 bramki, ale czystych sytuacji mielismy bardzo malo. Slabo to wygladalo z przodu, ale boje sie, ze Del Neri po zwyciestwie uwierzy w swoj "kunszt" trenerski i w kolejnych spotkaniach bedziemy grali dwiema wiezami w ataku. Nasza gra z przodu wygladala duzo lepiej z Quagliarella i Del Piero, a optymalne zestawienie to wg mnie Amauri/Iaquinta - Del Piero/Quagliarella.
Mimo zwyciestwa z Cagliari duzo bardziej podobala mi sie nawet nasza gra w spotkaniu z Palermo. Tam ulozylo sie tak nieciekawie, ze z 4 sytuacji Palermo wykorzystalo 3, dodatkowo zdobywajac bramke juz na samym poczatku, co ustawilo mecz. Dzisiaj Calgiari mialo wiecej sytuacji, ale wlykorzystali tylko dwie.
No nic w czwartek trza wygrac w Manchesterze, to morale wzrosna i bedzie mozna z niewielkim optymizmem spojrzec w przyszlosc.
Aquilani slabo i na razie nie widze powodow do optymizmu jesli chodzi o jego gre.



