Co do naszej gry to gramy ok, jak najbardziej w swoim stylu. Mierzi troche to psucie zagrywek, ale raczej sklaniam sie ku tezie, ze to nasi zawodnicy dostosowuja sie do poziomu rywali i nie graja nic ponadto co musza. Trzeba tez pamietac, ze sa takie ekipy jak Brazylia, Rosja czy Włochy, z którymi nie do końca mozna grac sztuka i od czasu do czasu Kurkiem. Z nimi trzeba bedzie pokazac siłe ciosu, ale do tego jeszcze chwila. My mamy 3 strzelby: Kurek, Wlazły i Gruszka z czego nie znam innego atakujace o parametrach 206 wzrostu i szukajacego tylu roznych rozwiazan byle nie siłowych co Piotrek. Jestem pewny, ze dzis zagramy lepiej i oby starczylo to na Niemców. Szczerze nie spodziewalem sie, ze nie postawia sie zupelnie Serbom. Co ciekawe ewnetualna porażka z nimi wcale nie musi byc dramatem, jak mowili wczoraj goscie w studio Polsatu, trzecie miejsce w grupie i trafiamy do włoskiej (latwiejszej) czesci drabinki. Nie wyobrazam sobie by Castellani kalkulował, ale ta drabinka tyle idiotyczna co z drugiej strony wiele wybaczajaca






