Najpierw przez dwie pierwsze minuty doliczonego czasu bramkarz gospodarzy "umieral na boisku", a potem jeszcze zrobili zmiane (oczywiscie nie tego bramkarza bynajmniejJestemHardcorem pisze: Gdzie sędzia ( nasz rodak, Pan Daniel Stefanski ) dolicza do regulaminowego czasu 4 minuty w których aż się gotuje pod bramką Rumunów. Jednak piłkarze z Neapolu nie mogą strzelić więc mecz trwa dalej.



