Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 02 paź 2010, 18:16

Pamięcią nie sięgam kiedy zagraliśmy tak żenująco jak w pierwszej połowie. Pewnie ostatni mecz przed wylotem Keane bodaj w 2005 roku z Boro który dostaliśmy 4-1, gdyby Sunderaland miał lepszą skuteczność wynik mógłby być podobny. Berbatov i Hernandez wznieśli nieco ożywienia, i w drugiej połowie było lepiej. Kompletnie nie rozumiem decyzji o pozostawieniu Bułgara na ławce tym bardziej, że teraz są reprezentacje a on będzie mógł odpocząć, gdyby cały mecz grał może coś by się udało wcisnąć, a tak kolejna strata punktów.

Słaby mecz całego środka Scholes, Fletcher bez produktywni. Anderson coś szarpał, ale nie wiele z tego wynikało. Obrona solidnie w drugiej cześci, niezły Nani, chociaz momentani irytujący, szczególnie sępieniem. Owen i Macheda żenada. Berbatov najlepszy, Hernandez też nieźle.

Wróć do „Anglia”