Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mikszon
Junior
Junior
Posty: 11
Rejestracja: 19 mar 2005, 1:08
Reputacja: 0

Post autor: mikszon » 07 kwie 2005, 2:31

Piwus z takim podejściem jakie prezentujesz w swoich wypowiedziach, w Krakowie dlugo jeszcze nie będzie normalnie. Ja oczywiście nie chce mówić tutaj o jakiejś braterskiej miłości, przyjaźni i tym podobnym rzeczom, o których ostatnio jest bardzo głośno, i których chyba żaden trzeżwo myślący kibic nie oczekuje. Chodzi, mi tylko o to żeby bedąc fanem jednej z krakowskich druzyn, nie trzeba było się bać o swoje życie czy też zdrowie. Naprawdę dziwię, się ludziom, którzy mówią że coś takiego się nigdy nie zdarzy.Uważam, że nalez brać przykład z wielkich piłkarskich potęg, jak np. Milan i Inter czy też Roma i Lazio. Tam kibice z całą pewnością się nie kochają, co więcej, można powiedzieć, że pałają do siebie niechęcia, ale szanują się nawzajem i doceniają swoją klasę. O tym żeby się ganiać po ulicach po to żeby się pociąć kosami na pewno nikt tam nie słyszał. Wisła i Cracovia, do wielkich drużyn Europy nie należą, a Kraków też nie jest jakąś wielką metropolią na mapie naszego kontynentu, jednak wszyscy podchodzą do "świętej wojny" jakby to było coś tak strasznego, że nie można na to nic zaradzić. Po prostu tak już musi być... Uważam, że mimo wszytko msza, która odbyła się przy ulicy Kałuży jest pierwszym krokiem do normalności. Zgodzę się z Tobą, że cała ta sytuacja poszła za daleko, i powoli zaczyna się robić kabaret,dlatego tym bardziej należy wykorzystać wszytkie pozytywne aspekty tej sprawy! Ten "zdziecinniały tłum", który jak nikt inny jest podatny na wszelkie sugestie otoczenia, przez chwilę zobaczył, że kibic Cracovii może stać obok Wiślaka i to nie dlatego, że akurat jest jakaś zadyma.

Tak jak pisałem, nie chodzi mi o braterstwo tylko o wzajemny szacunek!! Osobićie jestem kibicem Cracovii, ale staram się obserwować to co się dzieje wokół mnie, i wyciągać jakies konstruktywne wnioski. Denerwuje mnie gdy np. po strzelonej bramce dla mojej drużyny, zamiast okazywać swoją radość, "kibice" wolą zaśpiewać, że Wisła to stara k.... Denerwują mnie również transparenty typu " Metal, Neo jesteśmy z wami". Wielu, kibiców naprawdę nie chce mieć wiele do czynienia z nożownikami, bo są oni zagrożeniem dla całego otoczenia! Oczywiście Wisła ze swojej strony też ma kilka grzechów na sumieniu, ale myśle że nie pora aby to sobie publicznie wypominać. Chciałbym, żebyśmy zamiast okazywać sobie wzajemną nienawiść, koncentrowali się na tym aby kibicować swoje druzynie!! Wierzę, że kiedyś się tak stanie, bo wydarzenia z ostanich dni są ku temu dobrym prognostykiem...

Wróć do „Polska”