Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 04 lis 2010, 0:24

Historią o gumach Mati jednak zlikwidował całą konkurencję, wliczając Szpakowskiego, w kategorii kretyńskich anegdotek.

Mecz emocjonujący, wspaniały dla postronnego kibica, fajny nawet dla sympatyka Realu, który za wynik może obwinić sędziego i brak ambicji u swoich piłkarzy, gorzej już u fanów Milanu.
Olbrzymią różnicę w zespole robi Silva, bardzo mądrze napisał o tym już przed meczem RealFan. Pewnie o wyniku w razie gry Realu na maksa by nie przesądził, ale i w Madrycie z nim tak źle nie musiało być. Zambrotta na lewej stronie grając naprzeciwko Di Marii zaprezentował się dużo słabiej, niż gdy grał na prawej stronie, ale można zwalić to na ostatni uraz.
Abate zagrał znakomicie, jak na oczekiwania względem niego, nigdy bym się tego nie spodziewał po nim. To obiecujące w dalszej perspektywie, bo daje możliwość rotacji przynajmniej na poziomie meczów z Bari. Olbrzymi wpływ na jego grę miało bardzo bliskie ustawienie Rino, ale i sam z siebie grał dobrze. Teraz po meczu można się tylko zastanawiać, jak Milan by zagrał z Antoninim zamiast Ignazio, który na pewno więcej by dał zespołowi z boku. Nesta, niestety, znów słabiej i to jest bardzo zła wiadomość.
W pomocy najbardziej cieszy powrót wspaniałego Rino do najlepszej dyspozycji i Ambrosiniego do zdrowia. Oni obaj powinni w formie zrobić furorę w lidze, zwłaszcza, gdy względem Flaminiego Allegri nie ma wiele zaufania, a Boateng ostatnie mecze miał dużo słabsze. Po kolejnym takim meczu Pirlo aż się prosi o wystawienie na tę pozycję Seedorfa choćby w taki meczu z Bari. Ciągle mam wrażenie, że trener mógłby przeprowadzać o wiele większą rotację notując nawet lepsze wyniki.
W ataku Zlatan słaby, Ronaldinho słabszy, na Pato brak słów. Duet napastników właściwie całą pierwszą połowę przestał na spalonym, Ronnie co prawda i często faulowany, czego Webb postanowił nie widzieć, ale i bez tego grał poniżej oczekiwań. I znów - zobaczymy, jak będzie później, bo teraz jest świeżo po urazie.
Inzaghi z ławki wszedł i był genialny, to każdy widział.

Dużo pretensji natomiast powinno spaść na głowę Allegriego. Real gra podobnie często, co my, a wygląda o niebo lepiej kondycyjnie. My mamy dualizm w tym elemencie - taki Gattuso wygląda jak z innej planety, podobnie jak paru innych w zespole, a tymczasem inni prezentują się dużo gorzej. To już trzeci z kolei sezon, w którym od piłkarzy oczekuję lepszego przygotowania fizycznego, i to nie naiwnie pod adresem starszych piłkarzy, ale i takich, którzy są w wieku, w którym powinni jeszcze grać bardzo dobrze. Coś jest w tym elemencie zdecydowanie nie tak.
Po drugie - zmiany. Przydałaby się większa rotacja, którą trener obiecywał, ale i świeższe spojrzenie na zespół. Zlatan i Pirlo aż się proszą o to, by ich posadzić na mecz czy dwa na ławce, ale pewnie się na to trener nie odważy. Pato też by się przydała ławka kosztem Robinho, który ostatnio wygląda po prostu lepiej. Takich przykładów jeszcze trochę można wymienić. Ja bym jeszcze postawił na Jankulovskiego w drugiej połowie takiego meczu z Bari, chyba że ma naprawdę z głową coś nie tak po ostatnich awanturach.
Po trzecie - ustawienie. Ciągle piłkarze grają zbyt szeroko, co po części wynika ze złego przygotowania fizycznego, ale głównie ze względu na ustawienie Allegriego, który nawet tych błędów nie poprawia w trakcie meczu w żaden sposób. To stwarza wiele problemów obronie. Można mieć przeciętnych obrońców, jak my, ale nie trzeba zapraszać rywali do testowania ich, tak jak to robimy od jakiegoś czasu.

Allegri popełnia sporo błędów i czasem ma szczęście, jak dziś, czasem masę pecha, jak w sobotę, tak czy siak jego praca ciągle nie wygląda tak, jak sobie to wielu obiecywało. To już jest taki okres w sezonie, w którym coś powinno być widać po zespole, a tak nadal nie jest. Na dodatek ci, którzy mieli się przy nim odbudować, nadal się nie odbudowali, Pato jest w najgorszej formie od przyjścia do Milanu, ogólna sytuacja na razie martwi.

Wróć do „Włochy”