Były. Ale jak to ma się do tego meczu?Rezus pisze:Były mecze gdzie jedna drużyna była lepsza od drugiej a przegrywała 0-3, jedna drużyna atakuje cały mecz a i tak po jednej akcji przegrywa 0-1.
Nie da się ukryć.Rezus pisze:Po prostu wczoraj była po raz kolejny padaczka jeśli chodzi o poziom
Gdyby oba zespoły wykorzystały wszystkie swoje sytuacje byłoby 7:4. Remis jak w mordę strzelił.Rezus pisze:a, że to Wisła akurat swoje wykorzystała a Legia nie to fakt wynik jest jaki jest.
To nie zmienia faktu. I żadne krzyki i płacze nie przekonają... jeszcze raz cię poproszę o dokonanie oceny indywidualnej zawodników. Pawełek= Machnowsky, Komorowski=Paljic, Chavez=Astiz, Komorwski=Cikosz, Manu=Brożek, Małecki=Radovic, Sobolewski=Vdorljak itd.? Zagrali tak samo, różnią się tylko tym, że jedni strzeli 4 bramki, drudzy nie strzelili żadnej. HaRezus pisze:Nie zmienia to faktu, że to co zaprezentowały oba zespoły sprawiedliwy byłby remis.
Zauważyłem dziwną manierę w tym temacie, polegającą na liczeniu nieudolnych strzałów jako bramek, które powinny paśćZico_FCI pisze:Racja. Mogła a nawet powinna przegrywać z Lechem już po pierwszej połowie dwoma-trzema bramkami i grać w 10.
Wisła, podobnie jak Legia wczoraj, w meczu z Lechem powinna dostać przynajmniej jedną mniej. Można wspomnieć o niewykorzystanych sytuacjach, ale na Boga, takie zazwyczaj mają obie drużyny, więc poprawianie w internecie wyniku co trzeci mecz zakrawa na śmieszność.
Czyli poprawmy trochę wyniki. Z Lechią Wisła powinna dostać 6-5, z Lechem 7-1, a z Legią remis 3-3. Jaka szkoda, że w prawdziwym życiu takie wyniki rzadko padają. I nawet hipotetycznie wygląda to żenujący farmazon. Ale to już ustaliliśmy. Idźmy dalej. Cloner jakieś zastrzeżenia do meczu z Polonią? Pamiętam, że goście mieli około 3 sytuacji, których nie wykorzystali. Widzew? Około 5. O Cracovię nie pytam, bo Ntibazonkiza powinien mieć minimum hattricka, czyli wynik przynajmniej 3-1.





