Tak poważnie to Bełchatów dokonał czegoś niesamowitego- przegrał mecz, gdzie przeciwnik miał w składzie takie tuzy jak Polczak, Krzywicki, Dudzic, ten obrońca... Polczak był tak natchniony, że przez chwilę pomyślał, że posiada choćby zalążek techniki. Jeśli ktoś poza bramkami, chce coś zobaczyć polecam 80 minutę i podłączenie się pod akcję Polczaka.
Drugie spotkanie utwierdza mnie w przekonaniu, że Vrdoljakowi w naszej lidze wolno więcej. Kilka razy pisałem o jego faulach, po których normalnie każdy by dostał kartkę, a Ivica zostaje tylko napomniany.



