Olej to, wypieprz delikwenta do rezerw, albo zaproponuj mu kontrakt playera/trenera. Wtedy problem powinien się rozwiązać. Kiedyś tak miałem i po takim kontrakcie piłkarz ucieszył się, że może być trenerem i nie dość, że mnie zaczął uwielbiać, to jeszcze przestał narzekać na to, że nie gra.mete pisze:Miał ktoś taki problem, że piłkarze nie kończyli karier i w wieku +45 lat domagali się gry w pierwszym składzie?



