Dlaczego gdy Ashley Cole był przy piłce, to z trybun leciały gwizdy?
Mam takie wrażenie, że Cech mógł tego pierwszego gola uratować. Piłka nie nabrała jakiejś zawrotnej prędkości i gdyby Czech się rzucił, to być może coś by z tego wyszło. A tak nawet nie powalczył. Ale nie ulega wątpliwości, że bramka w dużej mierze to zasługa Alexa.
Nie rozumiem też tego, dlaczego Drogba i Anelka brali się za rozgrywanie piłki. Czyż nie od tego byli Mikel, Malouda i Ramires? Swoją drogą Brazylijczyk grał tak fatalnie, że... Co dostawał piłkę, to tracił. Dla mnie dla tego piłkarza nie ma przyszłości w The Blues, ponieważ w Premiership w środku pola jest walka. A jak taki Ramires ma walczyć, skoro wygląda, jakby go w domu nie karmili. No z czym do ludzi...
Teraz ciężki grudzień przed Chelsea, bardzo ciężki terminarz, do tego masa kontuzji. Oby do stycznia!



