Najpierw klepiesz o Moggim i o roku 2006 a potem nagle o czym innym. Użyłbyś sformułowania "w zeszłym sezonie" to nie byłoby nieporozumienia. Zresztą potem zdobyliśmy jeszcze 9 pkt wygrywając mecze z Ajaxem i Fulham u siebie. Zresztą EOT z mojej strony, bo szkoda czasu.gilardino11 pisze: a przez przypadek wasze zmagania w Europie nie skończyły się na spektaklu w Turynie z Bayernem .
De Ceglie jak grał to ja się zawsze zastanawiałem, na jakiej pozycji on byłby najlepszy. W defensywie był słaby, ale miał dobre wrzutki, podłączał się do akcji ofensywnych. Mimo wszystko jest to techniczne drewno więc skrzydłowym też nie jest. Delneri go ustawił więc kto wie, może zrobi jeszcze progres pod względem umiejętności defensywnych. Za to Grygera od półtora roku kopał się w czoło a z przyjściem Delneriego jakoś zapomniał jak się to robi i naprawdę dobrze grał w piłkę. Szkoda tylko, że się połamał i musimy się męczyć z Mottą.(L)oczkerson pisze:Problem zawsze polegał na tym, że Paolo był całkowicie zagubiony w obronie.
Tylko, żeby mu to zostało a nie jak z Grosso że bez Delneriego dziecko we mgle...(L)oczkerson pisze:Jak Del Neri weźmie go w obroty po kontuzji to De Ceglie może być nadspodziewanie dobry.


