O Ronaldo nie ma co pisac, bo każdy widział, co grał. Nie grał nic, a frustracja u niego rosła z minuty na minutę. Napisałem o Messim, bo ktoś (chyba Bienias) napisał, że nie symulował (czy jakoś tak).
Więc od początku. Ronaldo grał piach, tak jak cały Real. Barca była genialna, ale Messi przyaktorzył - co nie znaczy, że nie miał znakomitego meczu, ale o tym nie pisze, to 1-już pisałem (z tego co pamiętam), 2-każdy widział.
Pep jak dla mnie nic chamskiego nie zrobił. Złapał piłkę i nie dał jej Ronaldo. Za takie coś się nie zawiesza trenerów
Widzę duże emocje w temacie
piąteczka
też dziś słyszałem, że mecz nie był w poniedziałek, a w 5-tek



