Tylko ze Inter jest w nieco innej sytuacji niz Juventus. Do Interu, po wygranej w LM, po kilku latach dominacji w Serie A, czy patrzac na mozliwosci kadrowe nalezy przykladac inna miare. Stad np. bylem tak zdecydowany na zmiane trenera po remisach z Brescia, Lecce, porazkach z Milanem czy Chievo. Benitez sie troche wybronil, ale kazdy wie ze juz nie mozemy przegrywac. Teraz patrz przez pryzmat ubieglorocznego Juve: czy wyobrazasz sobie zeby ktos po ubiegłorocznym sezonie lamentował jakby byl w takiej sytuacji w tabeli jak Inter teraz? Oni zdobyli do tej pory jeden punkt wiecej niz Inter i sa pełni optymizmu, bo jest nieźle. My mamy jeden punkt straty i zdajemy sobie sprawe, ze cos jest nie tak jak Inter traci notorycznie punkty z czołówka, a coraz czesciej takze z dołem tabeli. Jeden punkt róznicy w tabeli a jak odmienne spostrzeżenia. Jeden punkt!
Poza tym ja napisałem, ze rozumiem takie załozenie sztabu Juventusu, ale go nie ocenialem. Wiem jednak, ze takie cos jak dobro wspolne piłki włoskiej (punkty do rankingu) istnieje tylko w teorii. Kazdy zespol ma inny interes i inne priorytety. Zobaczymy na końcu sezonu kto jak na tym wyjdzie.



