o grubo. Powoli nie ogarniam co ja tu jeszcze pisałem.czeher pisze:Kaczy a jak tam ta kolezanka o ktoreh kiedys na forum wspomniales, zastanawiales sie wtedy gdzie ja zabrac... wyrwales? czy mi sie cos pomieszalo
Pozwolisz jednak że tą historie pozostawię tylko dla siebie
Co do tego nie ma wątpliwości. Ja się zastanawiam jak do tego podchodzą ludzie za granicą i czy to jest tylko taka nasza mentalność dotycząca Sylwestrowej zabawy.brylancik pisze:Czy tylko ja mam wrażenie, że sylwester to wymuszona impreza? Mnie osobiście wkurza ta cała "presja otoczenia" że TRZEBA gdzieś iść i TRZEBA się dobrze bawić...
Czy moi rówieśnicy z innych nacji również nie mają większych problemów od połowy Listopada a w noworoczny tydzień istnieje dla nich tylko jeden temat: Kto? Gdzie? Jak? z kim? i ile? i dlaczego?



