Nie, postrzegam arbitrów w tych krajach w ten sposób dlatego, że zarówno we Włoszech, jak i w Polsce, następowały serie decyzji na korzyść późniejszych mistrzów, dzięki którym tytuły zdobywały ekipy, które kilkanaście czy więcej punktów zawdzięczały arbitrom. Wspominane serie następowały po calciopoli czy okresie obejmującym aferę korupcyjną w Polsce. Gdyby pobili Cię na osiedlu raz, mógłbyś to uznać za przypadek, gdybyś padał ofiarą chuliganów co parę dni przez kilka miesięcy w końcu doszedłbyś do wniosku, że tu chyba działa jakaś zorganizowana grupa.We Włoszech i w Polsce mieliśmy do czynienia z korupcją, być może dlatego w ten sposób postrzegasz arbitrów w tych krajach w ten sposób.
A jeśli oglądasz mecze w lidze włoskiej czy polskiej częściej, to powinieneś wiedzieć, że pewnych spotkań wygrać się po prostu nie da. Może być zespół w lepszej dyspozycji fizycznej, może dopasować taktykę do rywali, ale po kilku odpowiednich decyzjach sędziego każdy pęka w głowie. Sędziowie mają w swoich rękach narzędzia znacznie większe od najlepszego nawet piłkarza, by przesądzić o losach meczu, niewielu z nich niestety z tego korzysta. Hasła o tym, że będąc lepszą drużyną i tak w końcu wygrasz mecz/ligę to są po prostu marzenia ściętej głowy.
Ale to słowem offtopicu, nie chciałem wprowadzać bałaganu do tematu ManU.



