Mnie już tacy nie ruszają. Obejrzał taki kilkadziesiąt meczów swojej ukochanej drużyny, przeczytał kilka tysięcy znaków na jej temat, a do tej pory nie zauważył, że jest coś takiego jak DM. No chyba, że po prostu nie wie jakie zazwyczaj ma obowiązki. Ludzie czasami nie potrafią czytać gry, założeń taktycznych, a to jest najważniejsze. Carrick może przez 90 min piłkę dotknąć 10 razy, ale przez cały mecz idealnie czyści środek pola, asekuruje, stosuje pressing, podwaja krycie, stwarza przewagę. Ludzie tego nie widzą, dlatego zazwyczaj DM są niedoceniani.Kamil232 pisze:Kolejny baran z DevilPage.



