Krótka piłka fieldy. Uważasz, że już jest po zawodach? Jeżeli tak to dlaczego?fieldy pisze:skoro na półmetku pierwsza drużna ma 4 pkt przewagi nad drugą i już "jest po zawodach".
Mamy 17 stycznia. Wchodzisz w zakład, że Real przejdzie do kolejnej fazy? Czy może wolisz jakiś inny tryb zakładu? Jestem otwarty na propozycje.Kamil232 pisze:ten sam Real który potem w LM kompromituje się z Lyonem, oho zapomnieliście o tym? Już nie pasuje do chorej teorii?
Mam tak samo! A gdybym jeszcze podczas dyskusji włączał tryb <mam pięć lat> to już w ogóle bajkaKamil232 pisze:Ile bym dał żeby móc wymienić tak z połowę zespołów z Premiership na tych z La Liga.... Tak łatwo byłoby się przygotować do LM, co jakiś czas w lidze tylko pograć z kimś lepszym, tak to ogrywać tych ogórasów o takie Wigan mieć co tydzień w lidze
Niestety głównym powodem dla którego moja aktywność na forum spada jest podejście niektórych 'fachowców', którym wydaje się, że mogą ferować daleko idąc wyroki. Niestety czy Wam się podoba czy nie to poszczególne ligi są nie do porównania i tyle. Nie jestem na tyle prymitywny, aby włączać się w taką dyskusję i tyle, ale naprawdę nie dostrzegacie dziecinady w podejściu typu: gdyby MU grał w La Liga to byłoby tak i tak a gdyby Barcelona grała w Premiership to byłoby tak...
Mój młodszy (15 lat) brat nie dał się zindoktrynować i olewa ciepłym moczem wszelkie kibicowskie kwestie. Piłka nożna nie interesuje go bardziej niż curling. Mimo to używając zdrowego rozsądku potrafi dostrzec jak niedojrzali są niektórzy, jak łatwo porzucają zdrowy rozsądek na rzecz niesprawdzalnych, wyimaginowanych sądów.
Żenadą jest pogodzenie się z faktem, że faulowanie zawodnika lepszego jest moralnie i taktycznie uzasadnione.Babel pisze:Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.
To oczywiście tylko przykład(y), ale wolę odpowiadać tak niż jakąś z dupy wziętą tezą typu 'Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej?'
Także przepraszam Was mocno, ale nie wezmę udziału w dyskusji na Waszych z dupy wziętych zasadach.
Premiership, Serie A, La Liga (kolejność przypadkowa) - to moim zdaniem trzy najsilniejsze obecnie klasy rozgrywkowe aczkolwiek nie jestem w tym temacie szczególnie obiektywny bo Ligue 1 czy Superligę śledzę jedynie w Eurogolach. Nieco inaczej wygląda kwestia Bundesligi, której mam przyjemność (prawdziwą przyjemność - bez żadnej ironii) obserwowania dosyć regularnie. Tak czy inaczej oglądając pojedyncze spotkania danych lig nie czuję się na siłach ferować wyroki. Regularnie za to uśmiecham się pod nosem czytając opinie 'Brytofili', którzy wmówią każdemu, że Stoke <w tym miejscu można wstawić dowolny, średniej klasy zespół Premiership> jest lepsze niż Getafe <w tym miejscu można wstawić dowolny średniej klasy zespół La Liga> bo np: lepiej grają w obronie choć oczywiście ten argument jest niesprawdzalny a co za tym idzie warty tyle samo co 'tak bo tak'.
Wydawać by się mogło, że wystarczy mieć przynajmniej odrobinę oleju w głowie, aby nie robić z siebie idioty rzucając się na niektóre tezy, ale w dobie powszechnego dostępu do internetu fakty tracą na znaczeniu wobec opinii. Szkoda.


