Może to kolejna plotka, jakaś wyssana z palca opowieść, ale dziś usłyszałem co nieco na temat akcji na krakowskim Kurdwanowie. Może ktoś potrafi to potwierdzić...
Otóż zabity podobno zginął w akcie zemsty. W przeszłości pociął podobno 14-latka, który przypadkowo napatoczył się i nie chciał powiedzieć komu kibicuje. Konsekwencją ów ataku była utrata ręki... Jak się potem okazało nastolatek był spokrewniony z kimś wysoko postawionym w krakowskim świecie przestępczym.
Szczerze, to cholera wie, bo dziś wersji może krążyć tysiące, a faktycznego stanu rzeczy możemy nie poznać...



