Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 25 sty 2011, 23:53

Co wypisywałem? Nigdy nie znajdziesz tutaj mojego postu wątpiącego w umiejętności Berbatova. Zawsze mówiłem, że to fucking great player jeśli chodzi o umiejętności. Że jego potencjał jest ogromny. Że kto piszę, że to co on grał wówczas, że to jest to co od niego oczekuje, go po prostu obraża, bo to oznacza, że niezbyt ceni jego umiejętności.
Jedyne do czego miałem wątpliwości to co do jego psychiki. Co do tego, czy jest w stanie grać w tak wielkim klubie i udzwignąć ciężar z tym związany. Czy potrafi podczas spotkań "sprzedać" to wszystko co umie. Fakt był taki moment, że zwątpiłem, że sądziłem, że nie jest w stanie tego udźwignąć tej całej presji, otoczki wokoło niego, ceny jaką za niego zapłacono. Ale udowodnił mi w tym sezonie, że się myliłem. Wpływ na to może mieć też to, że on po prostu w tym roku gra na szpicy. We wcześniejszych dwóch sezonach grał cofniętego napastnika, a w tym on gra najbardziej wysuniętego grajka, nawet z Rooney'em, to Anglik się cześciej cofa w głąb pola. W każdym bądź razie udowodnił, że daje radę i jak pisałem wcześniej ciekawy jestem co zrobi Fergie w spotkaniu wagi ciężkiej w którym zwykle gramy jednym napastnikiem.

Wróć do „Anglia”