Diaby może by nie wyleciał za samo złapanie Bartona za szyję i odepchnięcie, ale po chwili jeszcze odepchnął Nolana, więc się pewnie skumulowało. Przy karnym Nolan podobnie potraktował Wojtka i nie wyleciał, co ciekawe sam Wojtek nie wiadomo za co dostał kartkę. Strzelili mu gola, to wyciąga piłkę w siatki. Jak widać nie wolno tak robić.
Diaby'ego trochę rozumiem, po tych jego problemach z kontuzjami i ostrym wejściu Bartona, choć powinien zachować spokój. Dowd nie uznał im prawidłowej bramki, ale 2 karne (IMO z dupy) zrobiły swoje.
Arsenal już jest taką drużyną, ze jak się sypie to na całego.
Djourou się połamał - wszedł Squilla. Jak Francuz zostanie w pierwszym składzie na dłużej, to musimy się zacząć oglądać na Chelsea i Man City, a nie na United. Jak dla mnie to druga połowa wygląda tak a nie inaczej głównie ze względu na zmianę na pozycji stopera, a nie wyrzuceniu Diaby'ego, co nie znaczy, że to nie miało żadnego znaczenia.
United przegrali i chociaż tyle dobrego dzisiaj, choć jak mówie - jak Djourou wypadł na dłuzej, to nawet pomimo tylko 4 pkt straty nie mamy szans w walce o tytuł ze Squillacim.
Zaczyna się to co przed rokiem, co mecz jakieś kontuzje. Fabiański, Nasri, Song, Djourou, Denilson. Aż dziw, że Robin się jeszcze trzyma. No i jeszcze Vermaelen jest połamany, ale by się przydał teraz



