Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 06 lut 2011, 14:52

Czy to nie jest prawda? Przecież po ostatnich 3 meczach Arsenal stracił kilku piłkarzy, kluczowych piłkarzy. Temu można zapobiec, kupując normalnych zmienników, a nie typu SQ. Kadra nie jest wąska tylko nierówna.
My za to gramy sezon bez kontuzji. Przecież strata Valencii to żadna strata, przez przypadek był wybrany do 11-stki ubiegłeo sezonu. Rooney to też dziad, więc jego pomińmy. Hargo? Łeeeee. Na dodatek kto by zaliczył do strat wyjazd fatalnego Parka na jakiś podrzędny puchar.
Skoro już tu piszę, to chciałem zaznaczyć, ze ucieszyła mnie wczorajsza porażka United, bo nie daj Boże jeszcze by im się udało przez sezon przejść bez porażki i by ich porównywano z wiadomą drużyną, od której są dużo słabsi.
Bzdura. Dużo słabsza to jest Legia Warszawa od Arsenalu (chociaż mecz przy łazienkowskiej tego nie potwierdził). Ta drużyna na pewno nie gra tak ładnie dla oka, ale liga też jest mocniejsza niż wtedy kiedy Arsenal był niezwyciężony.

PS cieszy mnie niezmiernie to, że znowu nie dyskutujemy tutaj o tym, czy sędzia popełnił błąd nie dyktując karniaka za reke bodaj Zubara i czemu nie wyrzucił OHary. Daliśmy dupy i pretensje możemy mieć tylko do siebie.
Ostatnio zmieniony 06 lut 2011, 16:43 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”