Po drugie - wstrzymywałem się kilka tygodni z oceną wariantu asymetrycznego rozegrania piłki autorstwa Allegriego, ale dziś już po co najmniej kilku pełnych meczach, w których to wykorzystywaliśmy, trzeba powiedzieć - to pomysł całkowicie chybiony. Wygląda to tak, że lewy środkowy pomocnik jest najbardziej wysunięty, a dwaj pozostali zabezpieczają środek i prawą stronę. W efekcie wystarczy zablokować jedno skrzydło (tam i potrajają krycie na byle Emanuelsonie!) i pomocy Milanu nie ma. Zagraliśmy tak dziś, zagraliśmy z Lazio, Catanią, Romą, Bari i Sampdorią, w żadnym z tych meczów dzięki temu systemowi nie osiągnęliśmy żadnych korzyści - wygrywaliśmy lub remisowaliśmy, ale ten wysunięty pomocnik nam nic nie dawał. Rywale w ciemno wiedzą, że z prawej strony i tak nie pójdzie żaden atak, ewentualnie wleci tam niegroźny piłkarsko (bo czy komuś nie urwie głowy, to nigdy nie wiadomo) Abate lub wrzuci jeszcze mniej groźny balon Oddo, więc się tym nie przejmują.
I to tyle. Piłkarze mają gorszy moment, ale Allegri dzisiaj zbliżył się, lub nawet pobił swój rekord idiotycznych i błędnych decyzji na mecz. Co gorsza, wszystkie te błędy powtarzają się już któryś raz. Oddajemy sami tytuł, nawet nie tyle utrudniamy walkę, co go oddajemy. Czeka nas rewanż z Interem i wyjazdy do Turynu, Rzymu i Palermo, niby tam mamy odbudować przewagę?
Co gorsza nie widzę sposobu na poprawę tej gry - nie spodziewam się po Pirlo, a tym bardziej Seedorfie, ożywienia naszego środka w odpowiedni sposób, Boateng to nie ten typ.
Ależ jestem zły, oddaliśmy w tym tygodniu cztery punkty z własnej woli.
Trzy słowa - Mecz z Napoli.mieć jedno dobre dośrodkowanie (gdzieś w tamtym sezonie) w całej karierze w Milanie to jest osiągnięcie nieprzeciętne
Uraz mięśni brzucha. Ma wrócić na Parmę.Co się dzieję z Abate??



