Po pierwsze - w cytowanym przez Ciebie poście wstawiłem emotki - a to zmienia trochę jego interpretację. Po drugie - w meczu z Osasuną myslałem, że wygra Real ale kibicowałem i wierzyłem w Osę. Mecze Realu z Atletico jakoś już się tak ostatno układają, że Kun i spółka tracą w nich punkty i jakby spalają się w meczu ze swoimi największymi rywalami i nie prezentują się tak jak powinni. Dlatego wygrana Realu jest bardzo, bardzo prawdopodobna. Po trzecie - więcej luzu, mniej spinek. Życie będzie przyjemniejszcze.
EOT.



