Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Awatar użytkownika
MENDEZ
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 17 kwie 2008, 15:50
Reputacja: 28
Lokalizacja: POZnań*

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post autor: MENDEZ » 25 lut 2011, 14:31

Wilmore pisze:Juventus wyprowadził drugi skład na LE olewając jej mecze od pierwszego do ostatniego gwizdka, ManCity też się podłożyło wiedząc, że przepuszcza dalej płotki, a zatrzymuje Juventus, które jest nieobliczalne i może namieszać na wiosnę.
Lech zyskiwał na rozgrywce między wielkimi, i tak zaskoczyli przeskakując Austriaków.
Matko, co za stek pierdół. Kolejne teksty z cyklu "a gdyby to, a gdyby tamto, gdyby tu, a gdyby tam". Juventus jakoś u siebie zagrał dobrym składem i "jakoś" dał dupy. Natomiast gadanie, że oni olali LE od początku do końca jest żenująco śmieszne. Nie po to zespołu kwalifikują się do pucharów, żeby za chwilę z nich wylatywać. Tym bardziej taki Juventus, tak utytułowany klub powinien dawać z siebie wszystko. I zapewne tak było - jeśli nie to nie są profesjonalistami, odpadli z rozgrywek zasłużenie i nie ma co tłumaczyć to dwoma ostatnimi meczami z paroma rezerwowymi - gdy właściwie i tak byli na wylocie.
Salzburg pewno też grał na luzie, co nie ?
Po prostu śmieszy mnie wasze nieustające pisanie i pomniejszanie sukcesu Lecha na arenie międzynarodowej zarówno w tej edycji LE jak i dwa lata wcześniej w PUEFA.

Wasza "obiektywność" przytaczająca a to kryzys Juve, a to niedyspozycję Austriaków, olewanie City (a jakoś Ci grali składem dość mocnym, no chyba, że dla Was zawsze nieobecność Teveza będzie głęboką rezerwą :lol: ) nie raczy napisać nic o przeciwnościach losu w Lechu Poznań. A to, że Bander ciągle kontuzjowany, a to Lech jest w kryzysie zapewne większym, niż reszta zespołow (11 miejsce), a to pseudo trener Bakero wystawia Gancarczyka, w ataku najwolniejszego Stilica, który ma błyszczeć podaniami, a na szpicy to lepiej by sobie już poradził Bosacki. Do tego jedyny wartościowy napastnik Rudnev gra na skrzydle, Wilk lewonożny zapieprza zazwyczaj na prawym skrzydle (chwała Bogu na drugą połowę wystawił go na dobrej flance - po raz pierwszy odkąd jest trenerem)... no w k***a

Sędzia też był tak tragiczny, że szkoda gadać... spalony, czerwień dla Kikuta gdzie maks żółta się należała... masa błędów w czasie meczu... zawodnicy chyba z 7 razy naszych potraktowali z łokcia i nic... a raz to nawet Kikuta w polu karnym i to był faul... karny powinien być.
Jednak większym problemem, niż sędziowanie z pewnością jest sam trener... żeby się kurna denerwować przed meczami, że Rudnev znów zagra na skrzydle, Wilk na prawej, Gancarczyk, a Mikołajczak nowy prawy obrońca.... to, że Wołąkiewicz grał na prawej obronie to też jest dramat.... zero skrzydeł, zero ataku.

Wróć do „Puchary Europejskie”