A ja właściwie wierzę albo chcę wierzyć w ten projekt. Cel na ten sezon był klarownie wyznaczony- przerwanie hegemonii Interu we Włoszech i na razie realizujemy go dobrze. Na Ligę Mistrzów jeszcze przyjdzie czas, w tym sezonie na nic więcej nie liczyłem. Pamiętajmy, że podchodziliśmy do tego sezonu z Inzaghim jako jedynym(!) zastępcą Ibry w ataku, choć Pippo to zawodnik wybitny ale jedna kontuzja i zostaliśmy bez napastnika. To Milan ligowy, bez przebłysku w Europie który był charakterystyczny w poprzednich latach, kiedy nawet nienajlepsi kadrowo potrafiliśmy wygrywać LM. Pato. Ja bym go za szybko nie oceniał. Ciężko jest wrócić po kontuzjach i od razu błyszczeć, szczególnie że gra jest ukierunkowana na Ibre. A najsłabszą stroną Kaczora jest właśnie gra bez piłki, dlatego trudno mu sie odnaleźć w grze ze Szwedem. Skąd pogłoski o jego leniwym usposobieniu nie mam pojęcia.
Ciekaw jestem strasznie jaki Milan zobazymy w poniedziałek. Wygrana z sycylijczykami pokazałaby że to jeszcze nie dla nich czas. Inter jest groźny, ale kryzys też ich dopadnie, szczególnie z Leo na ławce.
Reasumująć oceniać można Milan po zakończeniu sezonu, jak nie zdobędą scudetto to będzie porażka, ale wydaje mi się ze dadzą rade, a od nastepnego sezonu tez przebudowany Milan wróci w wielkim stylu do Europy i na swoje właściwe miejsce.



