Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Awatar użytkownika
VADER
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 161
Rejestracja: 10 wrz 2004, 13:18
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraina Gejzerów i gorących "syren";)
Kontakt:

Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Post autor: VADER » 01 mar 2011, 9:32

Odnośnie meczu Lecha z Bragą to w zasadzie niema co do tego wracać, bo był to totalny obraz nędzy i rozpaczy zwłaszcza w 1 połowie. Eksperymenty Bakero (trenera bez jaj i bez ikry) to kpina z futbolu. Władze Lecha wolały Bakero to teraz niech się napiją tej czarnej polewki. Jeśli się zaś tyczy meczu Kolejorza z RTSem na Bułgarskiej to remis byłby bardziej sprawiedliwym wynikiem. Lech pod wodzą Bakero gra tak, że zęby bolą. W niedzielnym meczu niezły mecz zagrał Murawski który po części troszkę się spłacił. Fakt - gol Wilka był niczego sobie, ale ten piłkarz nigdy nie będzie dobrym zawodnikiem. Jeden mecz i gol strzelony Widzewowi jeszcze nie czyni z niego gwiazdy. Powiem bez kozery, iż RTS był w tym meczu lepszy, więcej chłopacy z siebie dawali, stwarzali więcej zagrożenia pod bramką Lecha. Szkoda tylko, że doszło do zadym na trybunach. Niestety co poniektórzy kibole zapomnieli zabrać ze sobą na stadion mózg. I my mamy za rok świecić przykładem kultury na stadionach podczas Euro kiedy dochodzi do takiej dziczy na trybunach? Ręce opadają. Szkoda mi tylko, że Widzew przegrał bo Lech nie zasłużył na tę wygraną (jako rodowity Poznaniak - od pewnego czasu mieszakający poza krajem - powinienem udawać, że było inaczej, ale tak nie jest). A jutro gramy rewanż w Pucharze Polski na Konwiktorskiej z Polonią. Nie obiecuję sobie zbyt wiele po tym rewanżu. Ekipa Theo Bosa może też nie zachwyca, ale ma...patent na Kolejorza. Jeśli Lech pierwszy strzeliłby gola to może byłaby szansa na emocjonującą końcówkę, a tam od dawna Lech znany jest z gry do końca co pokazał chociażby mecz w Turynie z Juventusem. Jeśli to Polonia pierwsza strzeli gola to w zasadzie będzie po ptakach. Taki lodowaty prysznic podziałałby na pewno skutecznie na zarząd klubu by wreszcie podziękować Bakero za coś co nazywamy pracą trenerską.

Wróć do „Polska”