Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: stary rupieć » 16 mar 2011, 9:05

MarcinW pisze:Smutne w tym wszystkim jest tylko to, że wszyscy oczekują wsparcia dla Abidala, każda gazeta pisze jak to należy współczuć francuzowi oraz samej barcelonie nie okazując takiego samego wsparcia "anonimowemu" zawodnikowi grającego w Betisie u którego dwa dni temu zdiagnozowano równie poważną dolegliwość.
Możesz podać jakie to gazety piszą jak to należy współczuć francuzowi? skoro każda o tym pisze, to nie powinieneś mieć z tym problemu
Umyka równocześnie inne jakże ważne pytanie a dokładniej jaki jest związek pomiędzy chorobą a wszystkim tym czym faszeruje się zawodników w waszym klubie. Jakże aktualna wydaje się prośba Mourinho o częstsze kontrole antydopingowe tej bandy egocentryków, bowiem w waszej dyspozycji jest coś bardzo niepokojącego. Mimo niewielkiej rotacji macie niezwykłą wydolność a także jako jedna z niewielu drużyny praktycznie w ogóle nie zmagacie się z kontuzjami. Przypadek ? Doświadczenie podpowiada, że chyba jednak nie.
Ale kretynizm. Gdybyś mniej wierzył w to co gada Mourinho i media typu Cadena Cope a bardziej orientował sie w temacie to może byś się nie wygłupił. Niewielka rotacja powiadasz. Nie mamy tak długiej ławki jak w zeszłym sezonie, zmiennicy są jacy są, ale z całej kadry zawodników mamy 16 którzy grali min 500 minut (w lidze). Oczywiście są piłkarze, których rotacja prawie nie dotyczy, mam tu na myśli atak w którym oprócz Bojana mamy ciągle leczącego sie Jeffrena (a kontuzje tak nasterydowanego klubu przecież w ogóle nie powinny dotykać) i od zimy Afellaya. Puyol nie gra od stycznia, pewnie przesadził z koksem :] a co do dyspozycji to przykro mi bardzo, że Guardiola umiejętnie przygotował zespół do sezonu (tu się kłania kolejna sprawa - na przełomie stycznia i lutego widać było spadek formy, pytanie czy to sprawa mikrocykli czy dopingu) i nie rozumiem czemu to, że nie mamy kontuzji to źle i mielibyśmy się z tego wstydzić lub tłumaczyć

Erica szkoda bardzo, bo grał wybornie w tym sezonie. Oby wszystko poszło pomyślnie.

Wróć do „Hiszpania”