Też mi się tak wydaję. Nie wyobrażam sobie, aby pomoc złożona z Poliego Montolivo Boatenga była w stanie wygrać walkę o środek pola z największymi tuzami. Potrzebny jest przynajmniej jeden piłkarz taki jak Gattuso. Z tym, że we Włoszech teraz takiego nie ma. Poli mógłby również rotować Boatenga. Fajnie by było jakby jeden z Włochów do nas w to mercato trafił. W przypadku odejścia Pirlo to jest wręcz mus takiego transferu. Jeżeli zrezygnujemy również z van Bommela i sprzedamy Flaminiego(ponoć jest zainteresowanie) to spokojnie znalazłoby się miejsce dla obu u nas w kadrze.Maldini palnął głupstwo, Poli zdecydowanie bardziej się nadaje na rozgrywającego, na pozycji Gattuso to chyba lepiej by sobie Merkel już poradził, Poli nie ma żadnych atutów, by tam grać.
Nesta, Ambrosini, Abbiati, Gattuso, Zambrotta czy Inzaghi są u schyłku kariery. Z reszty Włochów w naszej kadrze na dłużej szanse zaistnieć u nas ma chyba tylko Abate i Cassano. Nie wyobrażam sobie aby za 2 lata w pierwszej jedenastce Milanu biegało 8-9 obcokrajowców. Dlatego chciałbym aby Cristico, Astori, Poli, Montolivo czy Paloschi i jak zmądrzeje Balotelli do nas trafili. To są najbardziej utalentowani Włosi młodego pokolenia(może poza Ranocchia(jego to mi dopiero szkoda - naturalny sukcesor Nesty), Rossim i Bonuccim) i trzeba takich w kadrze mieć.



